sobota, 18 października 2014

moje życie r.2011

Teraz jestem o rok starsza myśli smobójcze same przychodzą. Jestem najbardziej zbuntowaną dziewczyną w klasie do czwartej kalasy ledwo co zdałam zamiast do szkoły wolałm iść nad jezior i płakać.Jednak pewnego dnia postanowiłam iść do szkoły była godzina wychowawcza moja wychowawczyni ogłosiła że będzimy mieli w przyszłym tygodnu nowego kolegę w klasie.Do końca tego tygodnia nie szłam do szkoły nie miałam zamiaru.Siedziałam na kamieniu nad jeziorem i płakałam w pewnej chwili poczułam jak ktoś siada obok mnie i wtedy ten ktoś sie odezwała
on-Dlaczego płaczesz???
ja-moje życie jest bez sensu nie chcem żyć
on-też tak miałem
ja-wogule kim jesteś i jak masz na imię???
on-moje imię to Patryka jetem tu nowy
i wtedy mnie oswieciło
ja-Będziesz chodził tutaj do szoły?
on- tak do 4d
ja-to moja klasa
on-naprawde?? chcesz to mnie przyjsc???
ja-tak
Wstałam z kamienia i otarłam łzy zauważyłam że ma przy sobie deskorolke a ja uwielbia jeżdzic na desce trzymał mnie zw rękę na jego ręce zauwazyłam rany o cięcia sie nie pytała się go o to po 20 min staliśmy pod wielikm domem a może raczej willą. W tym domu mieszkał Daniel. Zapytałam się czy jest z nim spokrewniony ale nie był. Zapytałam sie go czy jest bogaty odpowiedział że od dwóch miesiecy od kąd dostał spadek po dziadkach dokładnie 2 miliony dolarów.
on-chcesz coś do jedzenia?
ja-tak a co masz???
on-sushi albo wędzony łosoś
ja-to porosze sushi tylko bez krewetek bo nie lubie
on-Ok.A czym się wogóle zajmujesz??????
ja-jestem Directioners pewnie teraz mnie skrytykujesz
on-ja jestem boy Beliber ti chyba ty mnie skrytykujesz
ja-może zamknijmy ten temat ?/??
on-ok

                           C.D.N

*****************************************************************

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz