Wylądowaliśmy o 13.30 widoki podczas lotu były nie samowite te chmury to słońce.Na ciocię czekaliśmy pół godziny w tym czasie zdążyłam kupić nowy case na telefon.
Patryk kupił sobie taki sam tylko z czarną ramówką.
Mieliśmy kupować kawę ale właśnie wtedy zadzwoniła ciocia i kazała wyjść przed budynek.Ciocia podjechała czarnym audi kompi włożyliśmy bagaże do bagażnika. Podróż do domu cioci trwała 20 minut.Zatrzymaliśmy się przed wielką willą . Nie wiedziałam że ona taką ma.Wyjęliśmy nasze bagaże i weszliśmy do domu ciocia miała kota rasy Pers i psa rasy buldog kocham zwierzęta zostawiłam w swoim pokoju rzeczy i poszłam się bawić ze zwierzętami kot miał na imię Dolar a pies Alex.Po krótkiej zabawie poszłam umyłam ręce i poszłam pomóc Patrykowi w rozpakowywaniu.Chwilę nam to zajęło.Ciocia zaproponowała nam basen który miała za domem.Poszłam przebrałam się w bikini zmyłam makijaż wysmarowałam się kremem i wzięłam okulary oraz ręcznik.Leżałam pół godziny na leżaku i strasznie się spiekła.Na drugi dzień miałam jechać po bluzkę z 1D na koncert bo żadnej nie miałam.Przygotowałam sobie ubranie na drugi dzień bo mieliśmy wyjechać rano o 5.30. Wybrałam to:
**********************************************************************************************************************************************************
C.D.N
Trochę krótki ale mam nadzieje że wam się podoba <3 

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz