Długo to nie potrwało bo wbiegli do pomieszczenia które otwierało się tylko od środka.Ciocia i mój chłopak siedzieli na ławce i czekali na mnie.Wróciłam i poszłam wybierać koszulkę myślałam że to będzie zwykły namiot ale to było niebo dla Directioners (jeśli mogę to tak nazwać)
Była tam promocja dwie bluzki kosztowały w przeliczeniu na złotówki 100zł czyli jedna 50zł.Był taki wybór że nie wiedziałam co wybrać.W końcu wybrałam
Następnie poszliśmy odebrać moją wejściówkę okazało się że do niej też dają koszulkę
a wejściówka wyglądała tak:
*********************************************************************************************************
C.D.N
Rzeczy które opisuje nie wydarzyły się naprawdę będzie tak przez kilka innych rozdziałów






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz