Wzięłam jedną z moich czapek krasnali którą kupiła wtedy kiedy spotkałam chłopaków.Wszyscy na mnie czekali w tour busie chłopaków który stał przed hotelem.Szybko wbiegłam do niego bo zauważyli mnie paparazzi.Kierowca szybko ruszył.Jechaliśmy wielkimi ulicami Paryża w końcu dojechaliśmy do maca który był oddalony 10 kilometrów od wieży Eiffla.Były tam pustki każdy złożył zamówienie.Wiem wiem właśnie łamię swoją obietnicę.Kupiłam sobie zestaw powiększony z Mcwrapem klasycznym.Wszyscy siedzieli i jedli. Śmialiśmy się ze wszystkiego.Potem wymyśliliśmy że idziemy na zjeżdżalnię przed restauracją.Była mega beka.Bawiliśmy się tak pół godziny potem pojechaliśmy zrobić sobie zdjęcia przy wieży.Najpierw chłopcy sobie zrobili zdjęcia a Patryk cały czas coś rysował.Wszyscy śmiali się z Harrego który myślał że na zdjęciu tak wygląda jakby trzymał wieżę.
To było trochę dziwne bo żadnej fanki że nie spotkaliśmy.Poczułam wibracje mojego telefonu dostałam sms od Gabrysia
Gabryś:Widziałem twój występ myślisz że jak będziesz sławna to od mnie uciekniesz Hmmm??
jestem przygotowany na twój powrót.
Ja;O co ci chodzi??? Tylko że ja już nie wracam.
Nie odpisał pewnie go zatkało.Niall poszedł kupić nam wszystkim po bagietce.Zaczęło się robić ciemno.Wieża zaczęła się świecić pierwszy raz widzę coś tak pięknego.
Zaczęliśmy się zbierać bo zaczynało kropić a potem zaczęło lać musieliśmy uciekać.Jechaliśmy do hotelu do którego nie mogliśmy się na początek dostać bo fanki zablokowały całą ulicę.
El-No cudnie.Ja muszę się iść pakować bo jutro o 4 wyjeżdżam
P-Skończyłem!!
W-Co skończyłeś???
P-Mój rysunek
W-Pokaż!!
P-JUŻ!!
Było to coś pięknego.Czemu ja nie mam takiego talentu.
Narysował to samym czarnym długopisem.Po około godzinie czekania wreszcie poszliśmy do pokoju.Nie myłam się od razu padłam na łóżko.
***********************************************************************************************************************************
C.D.N




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz