Perspektywa Patryka
-STOP!!-Krzyknąłem podbiegając do Darii która leżała na podłodze.Podniosłem ją ale ona się nie odzywała.Wezwałem karetkę.Strasznie się o nią bałem ona jest dla mnie całym światem i właśnie wtedy zaczęły napływać mi dziwne myśli.Co ona by teraz robiła gdybym skoczył z tego cholernego mostu.Patryk stop nie myśl o tym to jest już przeszłość.Karetka przyjechała i zabrała ją wszyscy od razu pojechaliśmy do szpitala.Siedzieliśmy tam 3 godziny chłopaki musieli jechać bo zaraz koncert.Daria przeszła dużo badani a gdy ich jest dużo to znaczy że jest źle.Chyba wypiłem już 10 kaw.Chciałem napić się następnej ale pielęgniarka przyszła i powiedziała że mogę do niej wejść.Myślałem że ona już się obudziła ale nadal była nieprzytomna.Poszedłem zapytać się lekarza co z nią.Ruszyłem w poszukiwaniu pokoju lekarzy w końcu znalazłem zapukałem i;
-Dobry Wieczór mogę się dowiedzieć co Darią??
-Tak a czy jest pan z rodziny??-zapytała lekarka
-Tak jestem jej bratem-musiałem skłamać
-A więc tak Daria jest strasznie osłabiona nie wiem dlaczego czekam na dalsze wyniki badań.Mam jedno pytanie do ciebie czy Daria ma jakieś zaburzenia odżywiania albo mało je lub w ogóle nie je??
-Tak.Około miesiąc temu byliśmy u cioci wtedy strasznie dużo jadła.Ja jestem piłkarzem i jem o połowę mniej.
-A czy dzisiaj coś jadła??
-Ona je strasznie mało od jakiś 2-3 tygodni.Ale dlaczego ona może to robić??
-Każda dziewczyna ma swój powód.Dobra a teraz idź czekaj aż się obudzi a jak będę coś wiedziała to cię powiadomię-Skinąłem głową i wyszyłem .Wróciłem do pokoju Darii.Usiadłem i przytuliłem się do jej ręki.Chyba zasnąłem nie pamiętam.Ale wiem że Harry mnie obudził.Przyniósł mi kolejną kawę chyba przestanę spać.Wstałem i podszedłem do okna.Usłyszałem cichy zaspany głosik
-Patryk?
-Daria obudziłaś się wreszcie.Harry idź po lekarza
-Co się stało?Gdzie jestem??
-Straciłaś przytomność.Jesteś w szpitalu-Wszystko wyjaśniłem Darii.Przyszła także lekarka która powiedział że jak się skończy kroplówka to możemy iść do domu.To dobrze ponieważ jutro rano jedziemy do Nowego Yorku.Po 20 minutach kroplówka się skończyła i ruszyliśmy do hotelu.Droga do hotelu była krótka.Cały czas podtrzymywałem Darię bo była osłabiona.Wyjechaliśmy windą do naszego pokoju Daria położyła się na łóżku a ja zacząłem nas pakować.Skończyłem pakować swoją walizkę została tylko Darii.Po dłuższej chwili rozległo się pukanie do naszych drzwi okazało się że to Louis.Ja pakowałem moją dziewczynę a on wskoczył do naszego łóżka i przytulił się do mojej księżniczki.Nie miałem nic przeciwko ponieważ on jest w związku.Wszyscy byli już spakowani.My z chłopakami zrobiliśmy sobie taki niby męski wieczór a Anielica spędziła ten czas czytając jakąś książkę.
**************************************************************************************************************************
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz