Przeczytałam całą książkę Gwiazd naszych Wina.Nudziło mi się więc wzięłam mojego laptopa i włączyłam go i weszłam na fejsa.Zaczęłam szukać mojej przyjaciółki która wyjechała.Wpisałam jej imię i nazwisko Oliwia Meleńczuk (osoba fikcyjna Może jest osoba która się tak samo nazywa ale to nie ona). Znalazłam ją i od razu zaprosiłam do znajomych po kilkunastu minutach moje zaproszenie zostało zaakceptowane.Gdy zobaczyłam że jest dostępna.Szybko do niej napisałam.
Daria;Hej pamiętasz mnie ???
Oliwia;O bożee Daria to naprawdę ty??
Daria;Gdzie teraz mieszkasz???Chcę wiedzieć o tobie wszystko
Oliwia;A możesz gadać na wideo konwersacji????
Daria;Pewnie dzwoń
Zadzwoniła a ja odebrałam
d-Hej kopę lat się nie widziałyśmy
o-No pięć lat to jest dużo
d-A co ty taka uradowana?
o-Nie dość że ciebie teraz odnalazłam to rodzice dali mi najwspanialszy prezent na świecie
d-A co to takiego
o-Bilet na koncert moich idoli-Pokazałam mi bilet na którym pisało One Direction.To następna osoba która mnie teraz nie odrzuci
d-Jesteś Directioner??Ja też
o-Tak jestem boże jesteśmy siostrami
d-hahah
o-A co tam u Gabrysia i reszty
d-Dobrze że wyjechałaś.Gabryś wszystkich wkręci w narkotyki.Spędził rok w poprawczaku.Taki swój mini gang.
o-Naprawdę??
d-Tak ostatnio mi groził
o-Kiedyś byliście jak rodzeństwo
d-KIEDYŚ!!
o-Sorki ale muszę za chwilę kończyć
d-A możesz jeszcze zostać tak 15-20 minut
o-Pewnie
d-Ok zaraz wracam-popędziła do pokoju Zayna w którym była mini imprezka
-Hej sorry że przeszkadzam ale czy możecie coś dla mnie zrobić-Zgodzili się pobiegłam do pokoju po laptopa
d-Teraz lepiej usiądź
o-Już siedzę
d-A więc tak to jest mój chłopak Patryk-Powiedziałam mijając Patryka
o-Miło mi poznać
d-A to jest......One Direction!!!
o-O OMG to ty jesteś anielicą
d-Tak.Możemy się spotkać jak będziemy w Niemczech
o-Okay
d-Będę cię o wszystkim informować
o-Okay pa muszę kończyć
d-Pa
Po zakończeniu rozmowy poszłam do pokoju i ubrałam zwykłe dresy i za duży T-Shirt i wskoczyłam do łóżka.Od razu zasnęłam
9 rano
Obudziłam usiadłam na łóżku opatulona kołdrą.Przeczesałam ręką włosy i wyszłam na balkon.Padał deszcz kocham zapach deszczu.Nie przebierałam się ponieważ zaraz i tak idę do bus.Zaczęłam przeglądać szafki czy wszystko spakowaliśmy.W szufladzie od mojej szafki nocnej był włożony batonik Daim.Usiadłam na łóżku rozpakowałam batonika i zaczęłam jeść.To było moje śniadanie.W pokoju został jeszcze mój telefon.Wyjęłam i zadzwoniłam do Patryka który kazał mi zejść na dół.Ubrałam vansy i pobiegłam do windy która stała na moim piętrze.Szybko zjechała na dół.Gdy zjechałam od razu wybiegłam z windy przed hotel i wtedy tysiąc balonów poleciało w górę.Wśród balonów ukazał się Patryk z bukietem róż.A w tym czasie chłopaki zdążyli znieść moje rzeczy do busa.
*****************************************************************************************************************************88
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz